Moje zakupy w TkMaxx'ie

Moje zakupy w TkMaxx'ie

Cześć Dziewczyny, 

         Wczoraj zaliczyłam swoje pierwsze zakupy w TkMaxxie. Niezbyt często tam zaglądam, niestety - jest mi on bardzo nie po drodze. Jednak, tym razem, miałam konkretny cel zakupów: okulary przeciwsłoneczne i małą zgrabną torebkę do codziennego użytku.


         Miałam ogromny problem z wyborem okularów - w TkMaxx’ie jest kilkadziesiąt par różnych marek i różnych fasonów. Nie wiedziałam na jaki model się zdecydować, więc wybrałam klasyczne czarne z firmy Moschino. Doszłam do wniosku, że będą zawsze modne, a nie planuje kupować okularów co sezon. ;)

         Kosztowały 129 zł, poprzednia cena wynosiła 815 zł (jeżeli to prawda, to dziwnie nosi się na nosie prawie tysiąc złoty!).
Okulary posiadają po obu stronach kokardki, są bardzo wygodne i stylowe ;)


         Szukając torebki miała jeden konkretny cel – żeby idealnie spisywała się do codziennych wyjść, częściej sportowych niż eleganckich. Zdecydowałam się na nią głównie dlatego, że jest bardzo porządnie wykonana. Każdy detal jest solidny wykończony - od poszewki po pasek. Wysoka jakość torebki za 99 zł. Niestety, nie miała dołączonej ceny poprzedniej. 

        Jednak, jak to ja ,przegrzebałam internet i znalazła cenę tego modelu od Steve Madden – 68$.
Więc chyba coś zaoszczędziłam? ;)





A Wy lubicie robić zakupy w TkMaxxie? ;)
Lina
Louboutin'em do ślubu ;)

Louboutin'em do ślubu ;)

Cześć Dziewczyny, 

         Ponieważ odpoczywam i regeneruję siły  w Zakopanym i nie mam czasu (ani za dobrego dostępu do Internetu) do pisania długich notek, postanowiłam się z Wami podzielić jednym z moich ślubnych marzeń ;)) 

         Jak wiecie, od maja jestem szczęśliwą Panią Narzeczoną i każdą chwilę, ze szczęśliwym Panem Narzeczonym, spędzamy na planowaniu tego wielkiego dnia. Chociaż, do ślubu i wesela mamy jeszcze dwa lata, dokładnie obydwoje wiemy o czym marzymy i czego chcemy.

Moim wieloletnim marzeniem jest pójść do ołtarza...
w butach Christiana Louboutina <3
Dlaczego? Same zobaczcie ;)



Całuję,
Lina
W mieszkaniu u Marilyn Monroe

W mieszkaniu u Marilyn Monroe


Cześć Dziewczyny,

         Zastanawiałyście się może kiedyś jak wyglądał dom Marilyn Monroe? Jak był urządzony? Aktorka zawodowo zawsze kojarzyła się z seksapilem, jednak prywatnie była zwykłą, ciepłą kobietą, która ceniła sobie wygodę i komfort.

         Zachowało się niewiele zdjęć Pani Monroe w domu. Prawie na każdym czyta książkę. Można zauważyć, że uwielbiała świeże kwiaty, a jej ściany zdobiły liczne fotografie. Mieszkała przytulnie i stylowo.


Nie wiem jak Wy, ale ja kocham oglądać zdjęcia Marilyn Monroe <3

Lina
Motywy na lato: japońskie, tropikalne i azteckie

Motywy na lato: japońskie, tropikalne i azteckie

Cześć Dziewczyny,

         Tegoroczne lato jest pod znakiem trzech motywów: japońskiego, azteckiego i tropikalnego. Super by było, aby wszystkie trzy wzory gościły w naszej szafie, ale każdy ma inny gust i upodobania. Poza tym, chęci mamy ogromne do co sezonowej zmiany garderoby, niestety musimy szanować nie tylko swoje pieniądze, ale również  środowisko. ;)

         Z racji tego zamiast kupować wszystkie rzeczy po trzy sztuki, warto zastanowić się który motyw bardziej pasuje do nas, naszej osobowości i stylu.

          Mnie osobiście, nigdy nie ciągnęło do wzorów rodem z kraju wiśni .Nie chętnie zakładam bluzki ze stójkami oraz kimona. Pomimo iż, widok różowych kwiatów jest dla mnie bardzo poruszający, to niestety fasonom mówię zdecydowane: NIE!



         O tropikach marzę, jednak na co dzień przy polskich warunkach mogą popędzać moja głęboko zakorzenioną melancholię i wywoływać pogodową depresję (oczywiście mowa o tych chłodnych dniach polskiego lata, kiedy zamiast słońca mamy deszcz, a zamiast zwiewnych bluzek - ubieramy swetry). Oprócz tego, mój mało wesoły i optymistyczny charakter po prostu nie pasuje do tego typu motywu :)

          A tak na marginesie, papugi najbardziej kocham na wolności - nie uwięzione - ani w klatce, ani na materiale w spódniczce czy bluzce ;) 


          Dlatego, moim numerem jeden w tym sezonie są wzory azteckie, które kompletnie skradły mi serce! Uwielbiam mozaiki, geometryczne wzory i zygzaki!  Cudowne trójkąty, romby, koła i trapezy wprowadzają w moim życiu (szafie)  harmonię i spokój.
          Na razie, moja garderoba nie zamieniła się w jedną wielką mozaikę. Kupiłam jednie cudowne kolczyki z trójkątami i spódniczkę.
          W Avanti przeczytałam, że Aztekowie głęboko wierzyli w celebrację życia i natury – to powinno nas inspirować ;) 


Który motyw jest w tym sezonie Waszym numerem jeden? 
Japonia z kwitnąca wiśnia, czy tropikalna Dżungla wraz ze stylem Hawajskim? ;)
 A może uwielbiacie tak jak ja, uwielbiacie geometrie Azteków? ;)

Lina
Pierwsza Dama stylu i klasy - Jackie Kennedy

Pierwsza Dama stylu i klasy - Jackie Kennedy

„Była nieustającym źródłem inspiracji. Miała wszystko: klasę, styl, wdzięk, charyzmę i tyle odwagi” 

Valentino


Cześć Dziewczyny,

         Nie ma na świecie drugiej tak słynnej Pierwszej Damy, jak Jackie Kennedy. Ameryka ją kochała: miała wizerunek osoby otwartej, ciepłej, przyjaznej i bardzo naturalnej, a do tego miała niesamowite wyczucie stylu i klasy. Zawsze reprezentowała Amerykańskie społeczeństwo z wdziękiem, gracją i szykiem.
  
         Jackie Kennedy do dziś jest inspiracją dla kobiet oraz wielkich domów mody, ale przede wszystkim jest ikoną lat 60 i 70. Zrewolucjonizowała nie tylko Biały Dom (wraz z Jackiem Kennedym zaraz po wygraniu wyborów zrobili gruntowny remont), nauczyła kobiety nosić sukienki przylegające do ciała, pokazała jak zakładać koral, aby pięknie się prezentowały, udowodniła, że zawsze warto wyglądać stylowo – nawet w dżinsach!


         Miała ciężkie życie: śmierć dziecka po porodzie, trudne małżeństwo z Jackiem Kennedy, a następnie  jego morderstwo, kolejny ślub z grekiem, które zakończyło się pozwem rozwodowym, na skutek obwinianiem męża ją o śmierć jego syna, jednak nim doszło do rozwodu mężczyzna również zmarł.  Była nazywana "Famme fatale". Pomimo wielu przeciwność losu, jest do dziś kojarzona z osobą pogodną, zawsze uśmiechniętą. Była bardzo silna, odważna i pewna siebie, dlatego  potrafiła przezwyciężyć trudności losu


Styl Jackie to:

- dopasowane sukienki, kończące się przed kolanem,
- spodnie ¾ z wysokim satem,
- uwielbiała wszelkie sweterki i golfy,
- sznur pereł,
- białe rękawiczki, ale tylko na wyjątkowe okazje,
- duże czarne okulary przeciwsłoneczne,

Sukienki z dekoltem w łódkę na grubych ramiączkach zawdzięczamy Jackie 
Spodnie 3/4 
Sweterki i golfy - Jackie je uwielbiała!
Pierwsza dama czy księżniczka? ;) 
Białe rękawiczki -  Jackie zawsze je zakładała na specjalne okazje 

Uwielbiam Jackie, nie tylko za styl i klasę, ale przede wszystkim za siłę, odwagę i jej wrodzony optymizm ;)


Lina


P.S. Jeżeli chcecie się więcej dowiedzieć o stylu Jackie Kennedy - zapraszam na moje poprzednie posty:


Ślub tureckiej Jasmine

Ślub tureckiej Jasmine

Cześć Dziewczyny, 

         Czasami będąc na wakacjach przywozi się ze sobą bezcenne wspomnienia. Nie jednokrotnie świątynie, muzea czy historyczne miasta nie zapadają nam tak w pamięci, jak te momenty z życia codziennego mieszkańców odwiedzanych krajów. Istnieją takie chwile, w których możemy uczestniczyć, całkowicie przypadkowo, a są dla nas niesamowitym przeżyciem...

         ….. które zostanie w naszych sercach do końca naszych dni ;)

         Takich sytuacji nie miałam dużo. Kocham podróżować i zawsze staram się w odwiedzanym kraju stać się jednym z jego mieszkańców. Uwielbiam obce kultury i chętnie się ich uczę. Unikam turystycznych bomb: dyskotek, barów, restauracji i sklepów. Wolę te ciche, ukryte miejsca w których można poczuć prawdziwy rytm miasta i styl życia ludzi.

         Jest jedno takie zdarzenie, które wspominam do dziś. Jest to mianowicie tureckie wesele. Całkowicie przypadkowo miałam okazję przez chwilkę uczestniczyć w najważniejszym dni młodej tureckiej pary. Czułam się, jakbym brała udział w baśni o Sinbadzie, który zakochał się w Jasmine. Nigdy nie miałam okazji widzieć tak bajecznego wesela. Świece, krzesła państwa młodych i pływający świecznik  na środku basenu – zrobiło na mnie niesamowite wrażenie! Było bardzo kameralnie i romantycznie. A sama Pani Młoda w tym dniu była niezaprzeczalnie prawdziwą księżniczką z bajki. 

Wybaczcie jakość zdjęć, ale akurat w tym dniu na
moje nieszczęście, mogłam polegać tylko na aparacie z telefonu.
Zdjęcia z "sali" były robione już po przyjęciu (w Turcji trwają do około godziny 24 ;))

Uwielbiacie takie bajeczne wesela? ;)

Lina
Mój blond z farbą Garnier Olia

Mój blond z farbą Garnier Olia

         Parę dni temu skusiłam się na nową farbę Garniera Olia. Odkąd ją tylko zobaczyłam na półce w Rossmannie, wiedziałam, że prędzej czy później na pewno ją wypróbuje. Nie będę ukrywać , że pokładałam w niej duże nadzieje.

 ...teraz już wiem, że następne farbowanie na blond odbędzie się bez niej ;) 


Moda na świecie - Paryski szyk i styl (1)

Moda na świecie - Paryski szyk i styl (1)

Cześć Dziewczyny,

         Nigdy nie byłam w Paryżu, nie widziałam wieży Eiffla, nie spacerowałam nad Sekwaną i nie podziwiałam przepięknej katedry Notre Dame, ale wiele słyszałam o paryskim szyku i stylu. Nigdy nie mijałam na ulicy przepięknych Paryżanek spacerujących po ogrodach Tuileries, a mimo to doskonale wyobrażam sobie, jak na co dzień ubiera się kobieta mieszkająca w Paryżu. 


         Ines de la Fressange francuska modelka, uważa że paryski styl ma określone reguły. Paryżanki doskonale wiedzą co się ze sobą łączy, a czego nigdy razem się nie ubiera. Uwielbiają mieszać style, najważniejsza jest zabawa z modą. Paryski szyk to nie tylko ubiór – to stan umysłu i ducha.

         Przepis na styl i szyk  Paryżanki:

1.Umiar i prostota - całą stylizację może zdobić jeden wyrazisty dodatek i  to w zupełności wystarczy,

2. Świadomość swojej sylwetki ( i niestety Paryżanki preferują małe rozmiary..),

3. Do dżinsów nigdy nie zakładają trampek,

4. Konieczne jest posiadanie małej czarnej, kurtki skórzanej, marynarki,
sweterków z dekoltem w serek czy długich spódnic,

5. Aby stać się Paryżankami musimy posiadać buty balerinki, jedna parę trampków oraz szpilki -najlepiej fason podobny do Christiana Louboutina – Helmut,


I najważniejsze, Paryżanki nie kupują mocno przylegających do ciała, ciasnych rzeczy – cenią sobie wygodę i komfort! A o roznegliżowaniu w ich stylizacjach nie ma mowy..;))

P.S. Wszystkie zdjęcia pochodzą z tumblra (klik), zachęcam Was do bliższego poznania stylu i szyku Paryżanek ;)


Lina