Karma, prędzej, czy później - wraca

Karma, prędzej, czy później - wraca

Czy nie byłby świat piękniejszy gdybyśmy tworzyli efekt domina – pomoc za pomoc, dobre słowo, za dobre słowo i tak dalej, bez końca, w kółko?

Każdy z nas pewnie widział film "Podaj dalej”? Mały chłopczyk utworzył łańcuszek szczęścia – każdy, ma za zadanie pomóc trzem osobom w swoim życiu. Obojętnie komu i obojętnie jak. Z kolei te trzy osoby, do których kiedyś ktoś wyciągnął pomocną dłoń,  są zobowiązane oddać dobry uczynek kolejnym trzem ludziom. I tak, rozrasta się łańcuch dobroci, szczęścia i ludzkiej życzliwości. 

„Pomyśl, co mógłbyś zrobić aby świat stał się lepszy i wprowadź to w życie”.

W buddyzmie istnieje prawo przyczyny i skutku: "działanie-owoc" - dobre działania wracają jako szczęście, złe jako cierpienie.  Za każdy dobry uczynek, dostaniemy wynagrodzenie. Wiele osób w to wierzy i wyznaje taką zasadę w swoim życiu codziennym.

Oczywiście uważam, że ona działa. Jednak jej działanie jest połączone z efektem domina – bądź dobry i zarażaj tą dobrocią, a jest szansa, że spotkasz na swojej drodze osobę tak samo postępującą! 


1
Ostatnio dzieje się u mnie dużo dobrego, chcę i czuję się zobowiązana podzielić się szczęściem. Ktoś mi dał szanse, dał mi radość, mam wspaniałe życie – pragnę pomóc innym.


Poniżej, przedstawię Wam moim zdaniem najłatwiejsze akcje charytatywne, w których pomaganie jest proste, szybkie, łatwe i nie kryjmy, bardzo przyjemne. Świadomość, że kupujesz szczepionki dla dzieci, które ratują im życie, czy wspierasz działania chroniące przetrwanie rysi czy fok – jest niewyobrażalnie wspaniała. Polecam ;) 

1. UNICEF 

Chcesz pomóc dzieciom?


Wystarczy wejść na stronę www.unicef.pl kliknąć w zakładkę "Prezent bez pudła" i wybrać upominek. 


Niezależnie od zawartości Twojego portfela – możesz pomóc. Ceny prezentów są różne, tak samo jak ich treść. Chcesz wesprzeć edukację dzieci? Kup zeszyty i ołówki. Chcesz pomóc niedożywionym dzieciom przetrwać? Kup mleko terapeutyczne i witaminy. Chcesz walczyć z chorobami? Kup szczepionki i leki - w łatwy i szybki sposób, przekazujesz najbiedniejszym dar życia.



Zwróćcie uwagę, że ceny nie są wygórowane. 

2.  WWF

Kochasz zwierzęta?


Wejdź na stronę www.wwf.pl i zaadoptuj zwierzaka!

Nie potrafisz obojętnie przejść wobec cierpienia zwierząt? Jeżeli tak,  to idealna organizacja charytatywna dla ciebie. My z Patrykiem uwielbiamy wszelkie istoty żywe. Nie tylko na codzień staramy się nie być obojętni. Planujemy, za kilka miesięcy poszerzyć naszą  rodzinę o kota...i o fokę!

Chociaż misiu mnie kusi.. jest taaaki słodki <3 



Spójrzcie na te oczka, jak im nie pomóc? ;)


   3. KARMIMY PSIAKI


Nie masz pieniędzy, oszczędzasz i liczysz każda złotówkę?
To nie wymówka, aby nie pomagać i być obojętnym!


Wejdź na www.karmimypsiaki.pl  przekonaj się jak pomóc w łatwy sposób ;)



Najgorsza jest nasza obojętność. Liczy się każdy gest, i pamiętaj..
2

KARMA WRACA! ;)



RevitaLash - Rzęsy, rośnijcie!

RevitaLash - Rzęsy, rośnijcie!

Odkąd pamiętam, zawsze miałam słabe rzęsy. Cienkie, rzadkie i do tego - krótkie. Wstyd się przyznać (bo to nie uchodzi za stylowe), ale dość często doklejałam sobie sztuczne kępki, aby moje spojrzenie zdecydowanie lepiej się prezentowało.

Na co dzień każda z nas mocno obciąża rzęsy stosując rano tusz po to, by go wieczorem ścierać. To wszystko prowadzi do uszkodzeń, a co za tym idzie – rzęsy się osłabiają, wypadają, bądź przestają rosnąć. 


Jeszcze nigdy nie dostałam tak ładnie zapakowanej paczuszki :-)

Odżywka do rzęs RevitaLash

Kilka tygodni temu, w ramach współpracy, dostałam paczkę od firmy RevitaLash. Wcześniej, oczywiście wiele czytałam o tych odżywkach, jednak nigdy nie miałam okazji ich przetestować. Tym bardziej byłam podekscytowana tą możliwością!

Odżywkę stosuję już drugi tydzień i  widzę już pierwsze efekty. Stosuję ją dziennie na noc, aplikując przy korzeniach rzęs. Produkt nie podrażnia oczu ani skóry wokół oka -  jest całkowicie bezpieczny. W składzie ma wyciągi roślinne m. in. palmę sabalową, żeń-szeń, zieloną herbatę, pszenicę i nagietek lekarski.

Bardzo ciekawa jestem efektu po trzech miesiącach - rzęsy mają być gęstsze i dłuższe. Czyli dosłownie takie, o jakich marzę już od kilku lat! ;) 

RevitaLash

RevitaLash

RevitaLash

RevitaLash

RevitaLash


Oferta firmy RevitaLash jest bogata w produkty do pielęgnacji brwi i rzęs, wszystkie dostępne kosmetyki można zobaczyć na stronie internetowej: revitalash.com.pl

Dam Wam znać, jaki efekt uzyskałam po trzech miesiącach! Ciekawa jestem, jak Wy pielęgnujecie swoje rzęsy? 




Bikini Look - masaż bańką chińską

Bikini Look - masaż bańką chińską

Dzisiaj ruszam z nowym cyklem na blogu – Bikini Look!

Tak, tak - licząc, że każda z nas zacznie swoje wakacje (i plażowanie)  z dniem pierwszego lipca, zostało nam nie wiele ponad dwa miesiące, na przywrócenie swojego ciała do pionu!

Bańka chińska


Nie oszukujmy się -  przez zimę, część naszych babskich spraw odchodzi na drugi plan (liczy ktoś kalorie w grudniu? ;)). Bo przecież, nikt nie widzi naszego cellulitu  schowanego pod dżinsami czy ukrytego pod spódniczką. Gorzej, gdy dni stają się coraz dłuższe, a słońce zaczyna świeci coraz mocniej..

Na początek nowego cyklu, zacznę od mojej ulubionej metody na walkę z cellulitem (opcjonalnie u niektórych również z centymetrami,  mój tłuszcz nie ma nic przeciwko masażom z bańki chińskiej.. ) 

Gdzie kupimy bańki chińskie?

Ja swoje bańki kupiłam za około 30 złotych, dwa lata temu w aptece. Trochę taniej można je dostać na allegro. W zestawie mamy 4 bańki w różnych rozmiarach przeznaczone do masowania różnych partii ciała. 

Jak stosować?

Zasada jest prosta - stosujemy je tam, gdzie mamy problem z cellulitem, najczęściej: uda, pośladki, ramiona i brzuch. Wykonujemy masaże co 2-3 dni w serii dziesięciu zabiegów. Masaż powinien trwać od 15-20 minut.

Dla lepszych efektów – użyj olejku ;)

Aby uzyskać łatwiejszy poślizg, warto zastosować olejek. Ja zdecydowałam się na arganowy ponieważ, jest to eliksir młodość, intensywnie nawilża skórę, regeneruje i przede wszystkim – ujędrnia! 

Przykładowy masaż brzucha



Oraz  jak masować uda ;)


Bańka chińska

Bańka chińska

Bańka chińska

Bańka chińska


Gwarantuję Wam, że dokładne i systematyczne wykonywanie takich masaży, może przynieść spektakularne efekty! ;)


Sylveco oczyszczający peeling do twarzy

Sylveco oczyszczający peeling do twarzy

Wstyd się przyznać, ale rzadko peelinguję twarz. A przecież doskonale zdaję sobie sprawę, z tego jak ważne jest ścieranie starego zrogowaciałego naskórka. Kilka tygodni temu w moje ręce wpadł peeling firmy Sylveco. Jest to naturalny produkt na bazie korundu, skrzypu polnego oraz drzewa herbacianego.

Sylveco oczyszczający peeling do twarzy


Oczyszczający peeling do twarzy firmy Sylveco jest hypoalergiczny i ma konsystencje kremową. Mój jest akurat przeznaczony do cery przetłuszczającej się. Dzięki ekstraktowi ze skrzypu polnego normalizuję pracę gruczołów. Zawiera drobinki, które efektywnie ścierają martwy naskórek.

Cera po zastosowaniu peelingu, jest dotleniana, w dotyku wygładzona i przede wszystkim, nie wysusza jej w żaden sposób. Produkt jest niesamowicie wydajny, ma przepiękny naturalny zapach i bardzo dobry skład.

Cena produktu: 18, 99 zł.

Sylveco oczyszczający peeling do twarzy

Sylveco oczyszczający peeling do twarzy


Sylveco oczyszczający peeling do twarzy

Produkty firmy Sylveco można zakupić w sklepie internetowym: www.marsylskie.pl


A jakie Wy peelingi używacie i polecacie? Piszcie, jestem bardzo ciekawa! 

Torebka stworzona przez Christiana Louboutina i Louisa Vuittona - HIT

Torebka stworzona przez Christiana Louboutina i Louisa Vuittona - HIT


Zastanawiałyście się może kiedyś, jaki byłby efekt współpracy Louboutina z Vuittonem?

Ja zdecydowanie, nawet nie brałam pod uwagę takiej możliwości.


Do współpracy doszło. A jej skutkiem – jest najcudowniejsza torebka z monogramem LV i czerwonym spodem ! 



Torebka, istne arcydzieło, jest warte ponad pięć tysięcy dolarów! Cena kompletnie nie zniechęca klienteli, oczywiście tej bardziej zamożnej. Na ulicach Nowego Jorku możemy już spotkać Jessicę Albę, Angelinę Jolie czy Mariah Carey w wyśmienitym towarzystwie.

"For me, the bag had to be a combination of two DNAs: my own and Louis Vuitton’s. Then I really began to think about what would be a marriage between the two…"
C. Louboutin 

Elegancka, nieprzyzwoicie stylowa torebka wykonana jest w całości ze skóry cielęcej. Łączy ze sobą klasyczne modele LV z lekką ekstrawagancją Paryskiego projektanta Christiana Louboutina. 

Precyzyjnie wykonana, z dbałością o najmniejsze detale, największe wrażenie robi w środku. Jest tak zaprojektowana, aby każdy centymetr damskiej torby służył optymalizacji organizacji. Dwie przegródki, kilka kieszeni i miejscę na smartfona powoduje, że utrzymywanie porządku w torbie, jest dziecinnie łatwe. 

Torba wizualnie dzieli się na dwie części  - jedna  część poświęcona klasycznemu monogramowi LV, a druga pokryta jest w charakterystycznym kolorem dla Louboutina – czerwonym. 

Dawno, już tak mnie nie ściskało z zazdrości 



Torebka stworzona przez Christiana Louboutina i Louisa Vuittona
1 2 3


Vogue 73 Questions

Vogue 73 Questions

Dzisiaj, tak na szybko, chciałam się z Wami podzielić moim niedawnym odkryciem. Vogue przeprowadza, krótkie, ale bardzo interesujące, wywiady z najgorętszymi nazwiskami showbiznesu. Wszystkie odcinki możemy oglądać na youtube :)

Całość trwa dosłownie kilka minut, a podczas szalonego wywiadu, padają krótkie i rzeczowe pytania, przykładowo:
- ulubiona przyprawa?
- diamenty czy perły?
- ulubiony kolor?

Świętnie nakręcone, super ujęcia – często całość odbywa się w domu celebryty bądź w pracy. Każdy wywiad charakteryzuje się czymś innym, zależy od kreatywności gwiazdy na przykład Blake piekła ciasteczka ;)

Jest to świetny sposób na spędzenie parę minut z językiem angielskim ;) 






Organizacja czasu w święta ;)

Organizacja czasu w święta ;)


To będą leniwe święta! Pierwszy raz, jak długo żyję, nie mam żadnych, ale to kompletnie żadnych planów świątecznych. Do nikogo  w odwiedziny się nie wybieram, sama też nie spodziewam się gości – rodzina się rozjechała, Patryk utknął na czas świąt w Pradze. Zostałam tylko ja i moi rodzice.

To będą bardzo leniwe święta!

To będą pierwsze święta w moim życiu, które spędzę w domu. W  dodatku tylko z  rodzicami.  Patryk, niestety święta spędzi w Pradze w pracy. Jestem więc sama, nawet pogoda prawdopodobnie mnie opuści i za oknem będzie zimno i mokro. Więc pewnie zostanę w swoich czterech ścianach.

Brak konkretnych planów, wcale nie oznacza, że ja nie planuje tego wolnego czasu. Oczywiście, że mam pewne pomysły, jak nie zmarnować teoretycznie nudnego, czasu.
Zabrzmi to samolubnie, ale będzie to czas dla mnie i tylko dla mnie – pomijając fakt, jak rozpieszczę swoje ciało kaloriami – popracuje nad sobą, swoim wyglądem i rozwojem. Brzmi poważnie, oby wyszło!  

Trzy pomysły, co robić, aby w święta nie zwariować (porady dla osób spędzających święta w czterech ścianach) 

1.      Domowe SPA

Aż wstyd się przyznać, ale nie pamiętam kiedy ostatnio miałam maseczkę na twarzy, czy z większą uwagą zajęłam się swoimi stopami. Nie mówiąc już o peelingach, wcieraniu olejków itd.. Tuning jest mi zdecydowanie potrzebny! Już marzę o ciepłej wodzie w wannie i kilku kropelkach aromatycznego olejku. Relaks, podejrzewam, każdemu się przyda ;) 




2.     Wreszcie znajdę czas na książki


Uwielbiam czytać, ale niestety na codzień ciężko mi wygospodarować wolny czas na książkę. Nie będę ukrywać, że literaturę najchętniej kupuję przed wyjazdem na wakacje. Opalanie plus czytanie to idealne połączenie wakacyjnego wypoczynku, aczkolwiek święta plus deszcz (bądź śnieg, albo grad) za oknem, też temu sprzyja :)




3.     Dalsze szlifowanie języków obcych

Angielski staram się cały czas ćwiczyć, na okrągło oglądam filmy tylko po angielsku. Zazwyczaj rozumiem tak około 70% treści, 15%  domyśle się po twarzach aktorów, a  kolejne 15% to moja już tylko moja wyobraźnia.

W swojej kolekcji rozpoczętych języków i zakończonych edukacji na poziome A1 mam jeszcze kilka. W  święta prawdopodobnie będę witać wszystkich: Ciao! Multo benne, a tu?

Poniżej wklejam Wam genialny filmik, o tym ile tak naprawdę potrzebujemy słów, aby w danym językiem się posługiwać i jak szybko się go nauczyć!  
Pamiętajcie, podstawą nauki powinno być tylko i wyłącznie słownictwo, a nie tak jak to się działo za moich czasów w szkole - gramatyka. 

Gramatyka jest ważna owszem, ale już w dalszej edukacji, gdy chcemy osiągnąć poziom średnio zaawansowany bądź zaawansowany. 





Opcjonalnie:

W przypadku beznadziejnego nastroju, braku humoru i znużenia szarą rzeczywistością za oknem, otworzę komputer i będę się uczyć stylu i szyku od wspaniałej Audrey Hepburn i Grace Kelly! ;) 

Zakupowe szaleństwo

Zakupowe szaleństwo

Rzadko na blogu robię tak zwane „haul zakupowy”, jednak  jak się okazało, do w pełni rozpoczęcia mojej nowej pracy musiałam zainwestować w parę drobnych rzeczy - może nie wszystkie były drobne..


Postanowiłam Wam juz podarować przyjemność oglądania nowego płaszcza, walizki czy specjalnej torebki, która będzie ze mną latać. Lista zakupowa była długa, więc wybrałam perełki, które moje oko cieszą najbardziej! 


W  związku z dosyć rygorystyczną dyscypliną  mundurową, musiałam zainwestować w biżuterię. Dozwolone są tylko małe kolczyki perełki bądź kryształki. Ja zdecydowałam się na te drugie. Marzyły mi się, oczywiście, oryginalne od Swarovskiego, jednak cena mnie odstraszyła – blisko 200 złotych i drastycznie zleciałam z marzeń na ziemię. Najkorzystniejsze cenowo i jakościowo znalazłam w jubilerze YES. Uwaga za jedyna 25 złotych! Zdecydowanie konkurencyjna cena, do pozostałych ;) 



Na liście produktów, które koniecznie musiałam kupić do pracy, był także długopis. Porządny, niezawodny, który nie przyniesie mi wstydu. Nie ma nawet mowy o długopisie z nadrukiem SELGROS bądź PZU. Musi być gładki, klasyczny i elegancki. Taki znalazłam w promocji w Empiku za ponad 11 złotych z firmy Zenith. Jest to edycja retro, bardzo mi się podoba! Szczególnie, wraz z długopisem, zamieszczona instrukcja obsługi ;)



Jak się okazało, makijaż nie jest przypadkowy, a rekomendowana przez firmę, jest marka INGLOT. Każda z nas musi mieć zarówno usta, jak i oczy mocno podkreślone. Oczywiście, wszystkie w tym samym kolorze;) Intensywność makijażu, jest związana ze słabym oświetleniem w samolocie, które powoduje, że przy delikatny make-up, wyglądamy po prosu jakbyśmy go kompletnie nie miały. Usta są praktycznie bordowe, na codzień nigdy takich kolorów nie noszę, ale podoba mi sie bardzo – w pracy będę miała całkowicie inną osobowość – drugą twarz!  







Nie mogłam się oprzeć szałowi zakupów i postanowiłam zainwestować jeszcze w książkę Stewardessy, która latała dla Arabowa. Jestem bardzo ciekawa jej przygód i wrażeń po pracy dla jednych z najlepszych linii lotniczych. 




Na koniec, muszę się pochwalić, jaki piękny prezent dostałam od Patryka! W ramach gratulacji w spełnianiu marzeń, dostałam od niego mały srebrny samolocik. Uwielbiam ten naszyjnik nie rozstaje się z nim. Kojarzy mi się nie tylko z moim „nowym officem”, ale również z samym Patrykiem – to on zaraził mnie pasją latania, sam też aktualnie jest w Boeingu i podróżuje jako CC. I wiem, że gdyby nie on, to prawdopodobnie nawet bym nie marzyła o tym zawodzie:-)