Lalki dla dużych dziewczynek

Lalki dla dużych dziewczynek

Cześć Dziewczyny,
W każdej z nas coś drzemie z małej dziewczynki. I ja właśnie niedawno to odkryłam ;)
Czy któraś  z nas nie kochała za dziecka laleczek Barbie firmy Mattel?  Ich piękne długie włosy i te cudowne ubrania – balowe suknie lub modniejsze stylizacje. Co Wy na to, aby przez chwile powrócić do tamtych lat? Bo ja właśnie znalazłam kilka Barbie, o których marzę <3


Oczywiście nie są to takie zwykłe lalki..  nie planuje kupić domku dla lalek, a  raczej znaleźć odpowiednią półkę i stojak dla każdej z nich. Może Wam je  przedstawię ;))

          Zacznę może od Marilyn Monroe. Firma Mattel wydała 4 laleczki Barbie przedstawiające legendarne stylizacje ikony seksu! Osobiście marze o każdej z nich! Pierwsza jest z filmu „Słomiany wdowiec” o samej sukni pisałam już w tym poście -> klik. Kolejne trzy stylizacje Monroe pochodzą ze znakomitego filmu „Mężczyźni wolą blondynki” z 1953 roku i ostatnia suknia z filmu „Jak poślubić milionera?”. Którą wybieracie? ;) Ja kocham Monroe złotej! 

Suknia z filmu "Słomiany wdowiec"
Trzy suknie z filmu "Mężczyźni wolą blondynki"

Dobrze wiecie jak mocno kocham Audrey Hupburn. Była nie tylko wspaniałą aktorką, ale także człowiekiem. Miała wielkie serce i pół swojego życia poświęciła pomagając innym. Więc gdybym mogła jakimiś cudem zdobyć TYLKO JEDNĄ laleczkę -  wybrałabym Audrey, oczywiście najlepiej tą, ze stylizacją z filmu „Śniadania u Tiffaniego”

Lala z podobizna Audrey, suknia Givenchy i diamenty Tiffaniego. Czy to nie idealne połączenie? ;)

Była Monroe oraz Hupburn..czas na księżna Grace Kelly! Była niesamowicie piękna kobietą, elegancką i dumną. Posiadała styl i klasę. Myślę, że te laleczki odzwierciedlają jej postać idealnie. O której marze? O każdej! 
Suknia ślubnej Grace jest wykonana perfekcyjnie w każdym detalu, przyjrzyjcie się dokładnie, czy nie jest piękna? <3 

Stylizacja pochodzi z filmu "Okno na podwórze", koniecznie musicie zobaczyć tą suknię na Grace, jest zjawiskowa!

Suknia ślubna księżnej  Monako - Grace Kelly 
Ah ten tren!

Jeżeli nie macie takiego bzika na punkcie legendarnych kobiet i ich stylizacji, firma Mattel oferuje Barbie w sukniach: ślubnych Very Wang czy  wieczorowych Versace. Same zobaczcie inne propozycje Mattel ;))

Suknia projektu Versace, miała ją na sobie między innymi Beyonce 
Suknia ślubna projektu Very Wang
Suknia Caroliny Herrery
wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony www.barbie.com
Koszt jednej laleczki waha się od 30 – 100$. Na polskim rynku są praktycznie nie osiągalne, a szkoda, bo myślę, że przyjemnie by się piło poranna kawę spoglądając na półeczkę z Monroe, Hupburn czy Grace. Ich szyk i klasa inspirowałyby mnie na cały dzień ;)
Całuje,
Lina
Louis Viutton Scavers 2013

Louis Viutton Scavers 2013

Cześć Dziewczyny, 

Moim ulubionym elementem wiosennej garderoby są chusty i apaszki. Doskonale zdobią naszą stylizację, a co więcej -  nie raz są jej motywem przewodnim ;) Idealnie wyglądają w połączniu z ramonoską, jak i, z T-shirtem.  Śmiało możemy je wykorzystać do sportowych outfitów oraz tych bardziej eleganckich. A najważniejszą cechą wiosennych chust to jest to, że…

                   …dobrze chronią nas przed wiosennym przeziębieniem ! <3 


Dziś chciałam się z Wam podzielić jednym z moich największych wiosennych marzeń. Jest to chusta z Louis Viutton. Po mimo iż, oferta sklepu jest ogromna (buty, torebki, walizki itd.), ja najbardziej marzę o chuście. Dlaczego? 
Same zobaczcie ;)


Wzorek na tej chuście jest przepiękny! Filetowo-białe kwiaty są idealnym wiosennym akcentem ;)
Klasyczny model chusty LV, mi serca nie skradł, a Wam?
Ten kolor jest cudowny! <3
Wszystkie zdjęcia pochodzą z www.louisviutton.com



A Wy Dziewczyny uwielbiacie wiosenne chusty? ;)
Całuje,
 Lina
Postanowienie na marzec:  KOSMETYCZNY ODWYK

Postanowienie na marzec: KOSMETYCZNY ODWYK

Cześć Dziewczyny, 

Mamy nowy miesiąc, a ja mam nowe postanowienie! W marcu nie kupię ani jednego kosmetyku! Kończę z tym nałogiem (bynajmniej na 31 dni). Pewnie zastanawiacie się dlaczego jestem dla siebie taka wymagająca? To zobaczcie mój asortyment!



Zdjęcie wyżej z wiklinowego pudełeczka zawiera kosmetyki, które codziennie używam. Jaki morał z tego? PO CO MI CAŁA RESZTA? ;) Mam wybór, bo: mogę je wszystkie wyrzucić  za parę miesięcy ponieważ, się przeterminują (trochę szkoda z lenistwa tracić?); od razu pozbyć się tych które dla mnie okazały się bublem; postarać się dokończy wszystkie kosmetyki w celu redukcji, a by np. w kwietniu zaopatrzyć się w nowe, ale już z pewna doza trzeźwości. Wybieram ostatnia możliwość ;)

Zamierzam zredukować w swojej kosmetycznej kolekcji następujące produktu:

- tusze (przecież pięciu na raz nie używam?!)



- fluidy (myślę, że dwa w kolekcji spokojnie wystarczą, jeden ciemniejszy drugi jaśniejszy)


- kremy do rąk (pięć sztuk, to już z mojej strony przesada! Tym bardziej, ze 3 z nich są w 80% pełne!)


- cienie ( nie będę w stanie zużyć wszystkich w miesiąc, na co dzień używam eyelinera, myślę, że tu będę musiała tylko jedno z nich zostawić w kolekcji, tym bardziej, że dobrych kilka miesięcy już mają.. ;((()


- maski i odżywki do włosów (tu redukcja jest zdecydowanie potrzebna, samych odżywek z Ziaii mam 4, nie mówiąc już o olejkach czy płynach do prostowania..)



     Przyznam się szczerze, że nie chciało mi się wyciągać 100% mojej kosmetycznej kolekcji (to co na zdjęciach widnieje to może jakieś 70 % ;)) ponieważ, narobiłabym sobie niezłego bałaganu. Jednak oprócz tego, chciałabym się pozbyć: próbek, kremów do twarzy, produktów do stylizacji włosów oraz licznych kosmetyków, których kompletnie nie używam np. odżywka do rzęs - najwyższy czas ja WYKOŃCZYĆ ;)) 


A pieniądze które bym wydała w tym miesiącu na kosmetyki, odłożę do specjalnej portmonetki. Ciekawa ile się uzbiera 31 marca? ;) Sumę, którą zaoszczędzę chciałabym przeznaczyć na coś specjalnego, ale nie mogę za wiele na razie zdradzić ponieważ, będzie to związane z miesiącem kwietniem ;)


Dołączacie ze mną do akcji zużycia kosmetyków? ;))
Całuje,
Lina



Picie drożdży - moje refleksje

Picie drożdży - moje refleksje

Miesiąc luty dobiegł końca więc, pora na moje zapiski z picia drożdży ;) Nie było łatwo, ale jestem z siebie dumna! Tylko dwa razy przez cały miesiąc ominęłam przyjemność picia tego cudownego drinka ;)

Oto moje wrażenie po 28 dniach picia i  10 zużytych opakowań drożdży!

Jakie drożdże polecam?

Zacznę może od wyboru samych drożdży. Mamy ich na dość sporo rynku. Nie każde nadają się do picia. Moim faworytem były te zakupione w Kauflandzie, bardzo łatwo się rozpuszczały w wrzątku. Nie pozostawiały grudek, a ich smak był całkiem do zniesienie ;)


Najgorsze okazały się drożdże domowe (oczywiście tylko pod względem picia). Ciężko rozpuszczały się w wodzie i zawsze pozostawały grudki, które nieprzyjemnie się łyka.



Jak je przyrządzałam?

Próbowałam pić je bez dodatków, jednak pomimo iż, lubię ich zapach, smak nie do końca mnie zachęcał. Na początku dolewałam soku bananowego, jednak z czasem wybierałam Kubusie o smaku marchewki z bananem  (przy okazji poprawiłam sobie koloryt skóry ;))


Mój przepis:

1/2 lub 1/3 kostki zalewałam wrzątkiem (do połowy szklanki), energicznie mieszałam do uzyskania jednolitej konsystencji. Odstawiałam na 10-15 minut do ostygnięcia, następnie zalewałam sokiem lub nektarem i piłam natychmiast! ( Raz zalałam i zapomniałam o nich, dzięki czemu miałam mocnego drinka drożdżowego;))

Czego oczekiwała, a co uzyskałam:

Oczekiwań miałam wiele, może zbyt wiele?

- szybszy porost włosów – niestety nie udało mi się tutaj pobić rekordu, nadal mam 2 cm na miesiąc,
- poprawa stanu włosów – niestety tutaj również nie widzę szczególnej różnicy,
- poprawa kondycji cery – moja cera w tak dobrym stanie już dawno nie była, jest cudowna, brak stanów zapalnych i o wiele mniej się błyszczy!
- paznokcie – jestem nimi zachwycona! W takiej formie śmiało mogę powiedzieć, że nie były już od 5 lat, są twarde (bardzo!!), mocne, nierozdwajaną się i nie łamią, a płytka ma ładny blado-różowy kolor, jupii : )
-  problemy z wagą – niektóre dziewczyny zauważyły wzrost wagi, inne spadek – u mnie bez zmian,
- inne: bóle menstruacyjne – bez zmian, nadal silne; silny wysyp trądziku –brak; zaparcia/biegunki – brak; zgada – brak; zatrucie – brak ;)


Co dalej? Polecam?

        Będę pić dalej! Uważam, że 28 dni to trochę za mało na spowodowanie szybszego porostu włosów, akcje przeciągam na marzec, a może i dłużej.  
       Oczywiście, że polecam! Szczególnie osobom z cerą mieszaną/tłustą oraz wszystkim Dziewczynom  które marzą o pięknych i długich paznokciach ;)
        Mamy już marzec, jestem troszeczkę spóźniona z moimi notatkami. Jutro postaram się dodać kolejne postanowienie na nowy miesiąc, domyślacie się jakie? ;) 

Mój B'Day

Mój B'Day

Cześć Dziewczyny, 

Dziś post urodzinowy, zgadnijcie co dostałam prezencie?
      ..nie potrafiłam się od niego oderwać..same zobaczcie!



            Możecie sobie wyobrazić moje zdziwienie! Książkę dostałam od siostry, czyżby czytała mojego bloga? ;) 

Oprócz tego spotkała mnie dzisiaj jeszcze jedna miła rzecz. Mianowice doszły moje bilety na Orange Warsaw Festival! ;)

Beyonce are you ready? ;)
   

       Wybaczcie mi proszę, że dziś taki krótki post, ale wracam dalej świętować!
Całuje,
Lina